Wielu z nas zna miłość, która się kończy. Miłość warunkową. Miłość „dopóki”.
Dlatego tak trudno uwierzyć w miłość, która nie odchodzi, nawet gdy zawodzimy.
Taką właśnie miłość objawia Bóg. Miłość, która trwa, nawet gdy człowiek nie potrafi być wierny. Miłość, która zostaje, abyśmy mieli do czego wracać.
Hesed to jedno z tych słów, które trudno przetłumaczyć. Oznacza miłość wierną, czułą i niezłomną zarazem. Miłość,
która trwa nie dlatego, że druga strona na nią zasługuje, ale dlatego, że Bóg jest wierny samemu sobie.
W życiu często zauważamy własną kruchość, powtarzalność grzechów, zmęczenie sobą. I właśnie wtedy objawia się hesed: miłość Boga, która nie cofa się ani o krok, nawet gdy człowiek upada. To ona podnosi, przywraca godność
i daje odwagę, by zaczynać jeszcze raz. To miłosierdzie zakorzenione w wierności, a nie w emocjach. Bóg nie kocha
nas „dopóki”, ale „ponieważ” – ponieważ jesteśmy Jego. Nasze nawrócenie jest zawsze odpowiedzią na miłość,
która była pierwsza. Bóg nie czeka, aż się poprawimy – On pozostaje, abyśmy mogli wrócić. Miłosierdzie Boga nie jest nagrodą za doskonałość, lecz drogą do nowego życia.
Panie, naucz mnie wiernej miłości.
Daj mi serce podobne do Twojego – cierpliwe i stałe.
Amen.
ws